Adres: ul. Marszałkowska 62, 00-545 Warszawa, Telefon: +48 577 584 000
menu
+48 577 584 000

Definicja alkoholizmu – czy to jeszcze przyjemność czy już uzależnienie? 

28 września 2021

Każdego roku coraz większa liczba osób przyznaje się do swojego uzależnienia alkoholowego. Co ciekawe, ci alkoholicy są w różnym wieku, zarówno w młodym, średnim jak i w podeszłym. Alkohol dla takich osób jest przyjemnością, formą ucieczki lub sposobem na poradzenie sobie z własnymi problemami. Należy jednak zaznaczyć, że nie każdy od razu wpada w nałóg, jednak jest on poważnym zagrożeniem. Z tego powodu należy spróbować ustalić granicę, gdzie jeszcze jest przyjemność, a w którym momencie zaczyna się uzależnienie.

Czym jest alkoholizm – definicja

Inne określenia na alkoholizm to: uzależnienie od alkoholu, choroba alkoholowa lub toksykomania alkoholowa. Oficjalnie jest to zespół uzależnień od alkoholu. Pod tą nazwą klasyfikuje go Światowa Organizacja Zdrowia WHO. W praktyce stanowi on zespół objawów somatycznych, behawioralnych, a także poznawczych, przy czym sięganie po używkę jest tutaj dla danej osoby priorytetem, dużo ważniejszą czynnością, niż wszelkie inne aktywności.

Choroba alkoholowa jest poważnym zaburzeniem prowadzącym do wyniszczenia nie tylko organizmu i zdrowia, ale prowadzi do szeregu zaburzeń, w tym destrukcji życia rodzinnego i zawodowego. Zdecydowanie wywołuje negatywny wpływ nie tylko na samą osobę chorą, ale na jego najbliższych, przez co narażeni są na współuzależnienie.

W literaturze wyróżnia się uzależnienie psychiczne i fizyczne. Jest to związane z ciągłym odczuwaniem głodu alkoholowego, a także wewnętrznego przymusu sięgnięcia po kolejne dawki używki, przy czym jednocześnie rośnie tolerancja na alkohol. Oznacza to, że ciało staje się bardziej oporne na jego działanie, przez co alkoholik musi spożywać coraz większe jego ilości, aby odczuć ten sam psychoaktywny efekt. Sytuacja ta jest równią pochyłą do całkowitego zatracenia kontroli nad samą ilością, jak i częstotliwością wypijanych napojów procentowych.

Należy jasno zaznaczyć, że alkoholizm jest chorobą, której obowiązkowo powinno się przeciwdziałać. Jeśli uzależnienie trwa latami, niejednokrotnie prowadzi do trwałego uszczerbku na zdrowiu, np. niewydolności narządów spowodowanej działaniem toksyn, a w tym miejscu już tylko krok dzieli od śmierci. Pojawiają się także zaburzenia psychiczne, psychozy, omamy, majaczenia.

Kto ma problem z alkoholem?

Stereotypowo, alkoholikiem jest osoba słaba psychicznie, o licznych wadach charakteru, która podatna jest na wpływ innych osób, a także na działanie używek. Osobę uzależnioną utożsamia się z przysłowiowym bezdomnym, zaniedbanym, niewykształconym mężczyzną w średnim lub podeszłym wieku, pochodzącym z nizin społecznych, który stracił wszystko co miał w życiu.

Prawda może jednak nieco zaskoczyć. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, iż alkoholizm nie wybiera. Każdy w równym stopniu może zachorować, bez względu na podchodzenie, płeć, wiek, wykształcenie, czy też zasobność portfela.

Pierwsze objawy alkoholizmu – na co zwrócić uwagę?

Ludzie wykazują tendencję do niezdawania sobie sprawy z własnego położenia, ponieważ trudno dostrzec sytuację, w której granica kontroli ilości i częstotliwości spożywanego alkoholu zaczyna być przekraczana. Pierwszym sygnałem ostrzegawczym jest zwiększenie tolerancji na alkohol, o której nieco wspomniane jest powyżej. Kolejnym niepokojącym objawem jest fakt, iż alkoholicy nie zauważają momentu, w którym przestają wytrzymywać bez używki, odczuwając przy tym olbrzymie pragnienie sięgnięcia po nią, przy czym taką okoliczność nie jest poparta żadną konkretną okazją. W praktyce – tego typu sytuacje doprowadzają do stosowania alkoholu jako wymówki, a ogół codziennego funkcjonowania zaczyna być podporządkowane sytuacjom, w których człowiek pije. Wszystko przestaje mieć znaczenie – praca, rodzina, obowiązki, dom. Znacznie pogarsza się sytuacja materialna całej rodziny, jej członkowie narażeni są na ciągły stres, znacząco spada jakość życia, co odczuwa każdy, oprócz samego alkoholika.

Często sygnały alarmowe, które powinny skłonić rodzinę alkoholika do refleksji nad zmianami w rodzinie nie są na tyle silnymi bodźcami, aby zostały zauważone lub potraktowane poważnie. Zazwyczaj dopiero połączenie braku używki z ostrą reakcją organizmu w postaci alkoholowego zespołu abstynencyjnego pomaga nazwać rzeczywisty stan po imieniu. Kiedy podczas przerwy w piciu pojawiają się takie objawy jak: napady padaczki, nadpotliwość, czy też dezorientacja, należy jak najszybciej zgłosić się po pomoc do specjalistów. Tym bardziej, ze z chorobą alkoholową można skutecznie walczyć, ciesząc się późniejszą, wieloletnią abstynencją.

Czym jest alkoholizm weekendowy?

O alkoholizmie weekendowym mówi się w kontekście kiedy dana osoba nie zna innego sposobu na spędzenie czasu wolnego, jak towarzystwo alkoholu. Typowym zachowaniem jest tutaj poszukiwanie okazji do sięgnięcia po napoje procentowe w taki sposób i w takich okolicznościach, aby czynność ta nie budziła niczyjego niepokoju.

W sytuacjach, kiedy pojawia się okazja do spędzenia czasu z rodziną lub znajomymi lub kiedy nadarza się okazja do rozwijania swoich zainteresowań, wolą zrezygnować z takich aktywności na rzecz butelki, a w momentach ograniczonego dostępu do używki następuje spadek nastroju. Częste są także napady agresywnego zachowania, kiedy ktoś z bliskich osób zarządza zakaz picia.

Czy każde picie w weekend jest już alkoholizmem?

Nie – o ile dana osoba potrafi odmówić. Jeżeli taka sytuacja zdarza się epizodycznie, mimo, iż nie jest to ani zdrowe, ani właściwe, to mimo wszystko o alkoholizmie na ten moment jeszcze nie świadczy. Aby stwierdzić, czy problem z weekendowym alkoholizmem istnieje można spróbować odpowiedzieć sobie na poniższe pytania:

Najczęstsza postawa osoby uzależnionej

Osoba uzależnieniu od alkoholu nie robi wyjątków – dąży do ciągłego posiadania alkoholu w zasięgu ręki. Niezależnie czy spędza czas w zaciszu domowym np. na oglądaniu filmów i serialu, czy też wychodzi na miasto ze znajomymi. Zdaniem takiej osoby na trzeźwo zabawa będzie nie udana. Z tego powodu spożywa coraz większe ilości alkoholu, aby wprowadzić się w stan odurzenia, doprowadzając na początku do lekkiego odurzenia, a w konsekwencji aż do utraty świadomości. Ciekawym zabiegiem jest tutaj nazywanie takiej postawy przez osobę uzależnioną „pełną kontrolą”. W rzeczywistości jednak kontrola ta wygląda nieco inaczej: dana osoba deklaruje, że w każdej chwili może przestać korzystać z używki, przy czym zupełnie „przypadkowo” w tej chwili nie czuje takiej potrzeby. Sytuacja ta wskazuje na istnienie wewnętrznego przymusu, który popycha daną osobę w coraz głębsze fazy rozwoju uzależnienia.

Podsumowując, alkoholizm pojawia się za każdym razem, kiedy dana osoba sięga po napoje psychoaktywne regularnie, nie potrafiąc odmówić. Charakterystyczne jest tutaj ich spożywanie podczas określonych sytuacji, gdzie brak jego obecności jest zdaniem osoby uzależnionej niewyobrażalny. Nie ma znaczenia, czy jest to jedynie małe piwo, drink, czy może cała butelka wina. Co ciekawe, nie ma znaczenia także, czy dana osoba pije alkohol w towarzystwie, czy w samotności. Duże znaczenie ma tutaj krzywdzący stereotyp, który wskazuje na uzależnienie jedynie w przypadku osób, które sięgają po alkohol w tajemnicy przed innymi.