Adres: ul. Marszałkowska 62, 00-545 Warszawa
Telefon: +48 22 123 04 62
menu
+48 22 123 04 62

Co czuje alkoholik, jak nie pije?

15 października 2021

Gdy problem alkoholowy zaczyna dotykać osoby posiadające rodzinę, cierpi nie tylko ten, kto jest uzależniony, ale  również otoczenie, które nie rozumie jego postępowania. Najbliżsi często podejmują wiele prób pomocowych względem chorego, niestety zazwyczaj są one bezowocne. Każdorazowo widząc światełko w tunelu napełniają się nadzieją i liczą, że wszystko już niedługo będzie takie jak powinno. Jednakże kryzysy przychodzą, rodzina nie potrafi sobie z tym poradzić i popada w złość czy w rozpacz.

Kluczową kwestią w takiej sytuacji wydaje się być zmiana perspektywy – próba spojrzenia na świat oczami uzależnionego. Istotne jest uzyskanie wiedzy odnośnie tego, co czuje taka osoba, gdy przestaje pić, a co za tym idzie dlaczego tak często łamie dane sobie i innym obietnice.

Życie z uzależnionym jest nieprzewidywalne oraz pełne skrajnych, trudnych emocji. Rodzina alkoholika często szuka winy w sobie, ale to niewłaściwy tok myślenia. Choroba alkoholowa dotyka wielu ludzi (jak podaje WHO około 2,3 mld osób cierpi z jej powodu) i z dnia na dzień odbiera im  ona wolność oraz wpływa coraz bardziej na to, co czują, robią i myślą.

Jak alkohol wpływa na człowieka?

Spożywanie alkoholu w nadmiernych ilościach czyni spustoszenie w ciele oraz psychice człowieka – im dłużej dana osoba pije, tym obserwuje się więcej niekorzystnych, często nieodwracalnych zmian. Uboczne skutki działania alkoholu widać również w codziennym życiu i relacjach z takim człowiekiem – są to m.in. obojętność, brak czułości oraz dziwne zachowania.

Odpowiada za to etanol, czyli główny składnik alkoholu, który negatywnie oddziałuje również na układ pokarmowy (m.in., na trzustkę i wątrobę) oraz krwionośny. Choroba alkoholowa przyczynia się do powstania uszkodzeń w układzie nerwowym, które przekładają się bezpośrednio na życie chorego, który zaczyna dopuszczać się zachowań prymitywnych, agresywnych, często niemoralnych oraz doświadczać psychoz. Wiąże się to również z utrudnieniem w podtrzymywaniu właściwych relacji rodzinnych i towarzyskich. Ciało także nie jest obojętne w takiej sytuacji – można zaobserwować objawy somatyczne takie jak: nieżyt żołądka, zgaga, nudności, nagłe skoki ciśnienia oraz problemy z wątrobą.

Co czuje alkoholik, kiedy nie pije?

Czas następujący po odstawieniu alkoholu jest dla chorego wyjątkowo trudny zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. Uzależnieni, którzy odbywają leczenie w ośrodkach dzielą się swoimi przeżyciami i zwierzają się z targających nimi emocji.        Zazwyczaj po zaprzestaniu picia i wytrzeźwieniu dociera do nich, jak wiele krzywd wyrządzili sobie i innym (rodzinie, znajomym, współpracownikom) swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem. Picie uniemożliwia im zdanie sobie sprawy z tego, co robią, gdyż powoduje ono zaburzenie zdolności racjonalnego myślenia oraz tzw. uczuciowości wyższej, a także wpływa na niewłaściwą ocenę sytuacji oraz brak samokrytyki wobec podejmowanych działań. W związku z tym dopiero gdy są trzeźwi zaczynają odczuwać, wstyd, poczucie winy, a także bezradność wobec problemu, z którym się zmagają.

Dlatego tak istotne jest stworzenie przez alkoholika specjalnej listy, na której zapisze z jakimi konsekwencjami wiąże się jego picie, co pomoże mu uzmysłowić sobie skalę problemu i być może będzie jednym z powodów, dla którego mimo wszystko nie sięgnie kolejny raz po kieliszek.

Patrząc naukowym okiem uzależniony po odstawieniu alkoholu zaczyna odczuwać objawy Alkoholowego Zespołu Abstynencyjnego, czyli AZA (Zespół Odstawienny), które mogą się utrzymywać przez okres około 2 dni. Dzieje się tak, dlatego że ciało chorego jest przyzwyczajone do otrzymywania stałych dawek etanolu, a ich brak wprowadza swego rodzaju dezorganizację w organizmie zniewolonym uzależnieniem. W układzie nerwowym zwiększa się wtedy liczba neurotransmiterów. AZA wywołuje następujące objawy: drżenie rąk, wzrost ciśnienia, ból głowy, wymioty, a także rozdrażnienie, lęk i ogólne złe samopoczucie.

Istnieje również coś takiego jak powikłany alkoholowy zespół abstynencyjny, który oprócz wzmożonych objawów charakterystycznych dla Zespołu Odstawiennego cechuje się pojawianiem: psychoz alkoholowych,omamów, halucynacji oraz drgawek.

Nieprzyjemne i trudne do przejścia objawy związane z rezygnacją z picia skłaniają alkoholików do ulżenia swoim cierpieniom poprzez dostarczenie wygłodzonemu brakiem etanolu organizmowi potrzebnej dla ukojenia, odpowiedniej porcji trunku. To niestety błędne koło.

Odstawienie alkoholu jest niezwykle trudne z fizycznego punktu widzenia. Niestety uzależnienie dotyczy również sfery psychicznej i tak naprawdę mimo pozytywnego przebiegu leczenia alkoholikiem zostaje się już na zawsze. Cały czas trzeba się mieć na baczności, by w trudnych chwilach słabości nie zaglądać do kieliszka. Właściwie niemożliwym jest wyleczenie umożliwiające sporadyczne spożywanie alkoholu (picie kontrolowane).

Głód alkoholowy, jak z nim walczyć?

Gdy choremu uda się przetrwać nieprzyjemne i trudne do zniesienia objawy Zespołu Odstawiennego nie może osiąść na laurach. Nawet kilkuletnia abstynencja nie jest gwarantem braku głodu alkoholowego (wewnętrzny przymus picia). Niestety przewlekły zespół abstynencyjny dotyka wielu podopiecznych ośrodka. Cechują go poza uporczywymi myślami o piciu zazwyczaj:

Osoby uzależnione w chwilach słabości oszukują same siebie twierdząc, że wypiją tylko jeden kieliszek i na tym poprzestaną. Niestety to najprostszy sposób powrotu do picia. Kluczowe zatem jest utrzymanie abstynencji można by rzec za wszelką cenę. W takich trudnych momentach warto udać się na spotkanie, np. Anonimowych Alkoholików (tzw. mityng) lub skontaktować się z innymi osobami walczącymi z podobnym problemem (szczera rozmowa o trudnych emocjach z kimś kto zna temat jest bezcenna).

Trzeba pamiętać, że można (a czasem nawet trzeba) prosić o pomoc, zwracać się o jej udzielenie do fachowców. Trudną decyzję o zaprzestaniu picia należy podjąć samodzielnie, z przekonaniem, ale jeśli chodzi o dalsze kroki warto poszukać wsparcia.

Pocieszające jest to, że silny przymus picia w miarę upływu czasu zanika. W ośrodku podopieczni uzyskują wiedzę o metodach radzenia sobie z nim i ze swoimi, często natrętnymi, myślami skupiającymi się na alkoholu.

Leczenie alkoholizmu to zadanie niezwykle trudne i dość często nietrwałe

Alkoholizm to uzależnienie nie tylko ciała, ale również ducha. Z czasem chory potrzebę picia przedkłada nad wszystko inne. Przestają liczyć się dla niego zasady, jakie wcześniej wyznawał. Jest w stanie zrobić właściwie wszystko, by dostarczyć organizmowi kolejną dawkę. Alkohol zmienia go na tyle, że potrafi dla niego ukraść, pobić czy zacząć sprzedawać swoje ciało by zdobyć pieniądze. Nie ma znaczenia co pije – czy jest to drogi trunek czy ten z najniższej półki cenowej, który zazwyczaj jeszcze gorzej oddziałuje na umysł i ciało.

Gdy uzależniony jest w zaawansowanej fazie choroby alkoholowej niezwykle trudno jest mu zrezygnować z picia. Ponadto taka próba wiąże się z ryzykiem doświadczenia Zespołu Odstawiennego, którego objawy mogą go pchnąć z powrotem w sidła nałogu. Jego ciało dla normalnego funkcjonowania wymaga dostarczenia kolejnych dawek etanolu, co przyczynia się do powstania błędnego koła.

Alkoholik nie decyduje się  na podjęcie leczenia, bo nie potrafi racjonalnie myśleć. Rzadko kiedy jest całkowicie trzeźwy. W chwilach jasności umysłu dociera do niego, jak destrukcyjne są jego zachowania i konsekwencje podejmowanych działań. Pojawia się wstyd. Często zostaje sam ze swoim problemem, gdyż rodzina po wielu nieudanych próbach rozkłada ręce i nie chce się dłużej angażować. Jednakże to właśnie najbliższe otoczenie często staje się najważniejszą motywacją do rzucenia picia. To dla bliskich chory podejmuje tak trudną decyzję. Kluczowe jest, aby sam tak zdecydował, by zdał sobie sprawę z wagi problemu i świadomie podjął walkę. Bez jego wewnętrznego przekonania nie ma mowy o wyleczeniu – alkoholik musi chcieć.